Dlaczego dorośli boją się mówić w języku obcym?

Dlaczego dorośli boją się mówić w języku obcym?

Psychologia bariery językowej

Znasz to uczucie, kiedy w głowie masz całe zdanie w języku obcym, ale w momencie, gdy chcesz je wypowiedzieć, coś nagle się blokuje? Słowa, które jeszcze chwilę wcześniej wydawały się oczywiste, gdzieś znikają. Pojawia się wahanie. Może jeszcze szybka analiza w myślach: czy to na pewno poprawne? A potem cisza...

To doświadczenie ma swoją nazwę. Nazywamy je barierą językową. I choć wiele osób interpretuje ją jako brak zdolności czy umiejętności, psychologia uczenia się pokazuje coś zupełnie innego: najczęściej bariera nie wynika z braku wiedzy, lecz z mechanizmów psychologicznych, które uruchamiają się w trakcie komunikacji.

Skąd więc bierze się ta blokada i dlaczego dotyka szczególnie dorosłych uczących się języka obcego?

Lęk przed oceną – dlaczego mózg traktuje błąd jak zagrożenie?

Jednym z najlepiej opisanych zjawisk w psychologii jest lęk językowy (language anxiety). Badania pokazują, że wiele osób odczuwa wyraźne napięcie w sytuacjach mówienia, nawet jeśli świetnie radzą sobie z czytaniem czy pisaniem w języku obcym. Źródła tego napięcia to najczęściej:

  • obawa przed popełnieniem błędu i utratą twarzy,
  • strach przed oceną innych,
  • perfekcjonizm i przekonanie, że lepiej nie mówić wcale niż powiedzieć coś źle.

Psychologicznie wygląda to tak, że zamiast koncentrować się na rozmówcy, zaczynamy monitorować własną wypowiedź. Sprawdzamy w myślach każde słowo i każdą strukturę. Problem polega na tym, że taka nadmierna kontrola obciąża pamięć roboczą. Im więcej uwagi poświęcamy analizie gramatyki, tym mniej zostaje jej na samą komunikację. W rozmowie w języku obcym największym wrogiem płynności nie jest brak słów, ale nadmierne myślenie o nich.

Jednak lęk przed błędem to tylko jedna część układanki.

Dorosły umysł, dziecięcy język i „ego językowe”

Dorośli posiadają ogromny zasób wiedzy o świecie. Mają opinie, doświadczenia życiowe i zawodowe oraz poczucie humoru. Są przyzwyczajeni do tego, że potrafią swobodnie wyrażać swoje myśli. Tymczasem w nowym języku - na przykład na poziomie A2 - dysponują narzędziami, które pozwalają wyrazić tylko część tego potencjału. Powstaje więc frustrujący dysonans: myślimy jak dorośli, ale mówimy jak dzieci.

Psychologowie opisują to zjawisko jako zagrożenie dla tzw. ego językowego. W języku ojczystym nasza elokwencja, poczucie humoru czy sposób argumentowania są częścią naszej tożsamości. W nowym języku nagle tracimy te narzędzia. Nic więc dziwnego, że wiele osób czuje się w takiej sytuacji niepewnie. Niektórzy reagują na to humorem, inni - unikaniem mówienia, aby nie stracić twarzy.

Pułapka nadmiernej analizy: System 1 i System 2

Dorośli, w przeciwieństwie do dzieci, bardzo szybko uruchamiają tryb analityczny. Zanim wypowiedzą zdanie, sprawdzają w myślach czas gramatyczny, szyk zdania czy formę osobową czasownika. Psycholog i noblista Daniel Kahneman w książce Pułapki myślenia (Thinking, Fast and Slow) opisuje dwa sposoby działania naszego umysłu: System 1, który działa szybko i intuicyjnie, oraz System 2, który jest wolniejszy, analityczny i odpowiedzialny za świadome rozwiązywanie problemów.

W komunikacji językowej obserwujemy bardzo podobny mechanizm. Płynna rozmowa opiera się przede wszystkim na procesach automatycznych - szybkim przywoływaniu słów i spontanicznym budowaniu zdań. Natomiast analiza reguł gramatycznych angażuje tryb kontrolowany. Gdy podczas rozmowy zbyt często włączamy „system analityczny”, płynność natychmiast spada. Zaczynamy nie tyle mówić, ile myśleć o mówieniu. Innymi słowy: potrafimy mówić płynnie tylko wtedy, gdy przestajemy analizować każde słowo.

Czy osobowość wpływa na barierę językową?

Na to, jak reagujemy w sytuacji komunikacyjnej, wpływa również osobowość. W psychologii jednym z najlepiej znanych modeli opisujących jej strukturę jest model Wielkiej Piątki, nazywany także modelem OCEAN. Zakłada on, że osobowość można opisać w pięciu głównych wymiarach: otwartości na doświadczenia, sumienności, ekstrawersji, ugodowości i neurotyczności.

Poszczególne cechy mogą wpływać na to, jak czujemy się podczas mówienia w języku obcym. Na przykład osoby bardziej ekstrawertyczne często łatwiej podejmują rozmowę, nawet jeśli nie są pewne poprawności wypowiedzi. Z kolei osoby o wyższym poziomie neurotyczności (określanej też jako reaktywność emocjonalna) mogą silniej reagować na stres związany z popełnianiem błędów. Z drugiej strony wysoka sumienność może sprzyjać perfekcjonizmowi, który czasem bardziej blokuje niż pomaga.

Warto jednak pamiętać, że osobowość nie jest wyrokiem i nie przesądza o tym, na ile skutecznie będziemy uczyć się języków obcych. Nawet jeśli naturalnie jesteśmy ostrożni lub nieśmiali w komunikacji, odpowiednie środowisko nauki i stopniowe budowanie doświadczeń językowych pozwalają znacząco zmniejszyć barierę. Więcej o tym, jak poszczególne cechy osobowości wpływają na naukę języków obcych, przeczytacie w artykule poświęconym modelowi OCEAN.

Jak zacząć przełamywać barierę językową?

Nawet jeśli zmagamy się z barierą językową, dobra wiadomość jest taka, że nie jest ona trwała. Gdy rozumiemy jej mechanizmy, możemy świadomie zmienić sposób uczenia się. Pomagają w tym szczególnie trzy rzeczy:

  • akceptacja fazy błędów, ktore są naturalnym elementem budowania automatyzmów językowych. Bez nich rozwój płynności jest praktycznie niemożliwy.
  • skupienie się na przekazie, nie na perfekcji. Najważniejsze jes w gruncie rzeczy to, czy rozmówca rozumie, co chcemy powiedzieć.
  • znalezienie bezpiecznego środowiska nauki. Bariera znika najszybciej tam, gdzie nikt nie ocenia każdego błędu, a komunikacja jest ważniejsza niż idealna gramatyka.

Właśnie takie podejście, oparte na psychologii i bezpiecznej komunikacji, stosujemy w Sokratesie. Bo nauka języka to proces, który wymaga czasu i daje najlepsze efekty, gdy uczymy się w przyjaznej i wspierającej atmosferze.

W komunikacji najważniejsza jest skuteczność

Wyobraźmy sobie prostą scenę: chcesz zaprosić kogoś do kina.
Wariant pierwszy: mówisz z uśmiechem: “Want go cinema?”. Choć gramatyka leży, sens jest jasny. A jeśli dodamy do tego szczyptę uroku osobistego, cel zostanie najprawdopodobniej osiągnięty.

Wariant drugi: stoisz obok i zastanawiasz się, co powiedzieć: Would you like to go… a może Do you want to go…”. Analiza się przedłuża, rozmowa nigdy się nie zaczyna ... i przepada szansa na nową znajomość oraz randkę w kinie.

Warto pamiętać, że język obcy nie jest testem na inteligencję ani egzaminem z poprawności. To narzędzie, które pozwala ludziom porozumiewać się i budować nowe ralacje. Dlatego zdecydowaie należy pozwolić sobie na niedoskonałość, by uzyskać to co najważniejsze. A większa poprawność przyjdzie z czasem i praktyką!

 

Zobacz podobne wpisy