Dlaczego trudno nam mówić o swoich mocnych stronach?
Psychologia pozytywna i język angielski w praktyce
„Jakie są Twoje mocne strony?”
To jedno z pytań, które potrafi wywołać spory stres i sprawiać kłopot. Niektórzy zaczynają się zastanawiać, czy wypada mówić o sobie dobrze. Inni mają wrażenie, że brzmią nieskromnie albo „sprzedają się” zbyt agresywnie. Jeszcze inni po prostu nie wiedzą, co mogliby powiedzieć. Co ciekawe, nie chodzi wcale o to, że nie mamy mocnych stron. Znacznie częściej problem wynika z tego, że nigdy nie nauczyliśmy się ich zauważać i nazywać.
A kiedy dochodzi do tego język angielski, sytuacja jeszcze bardziej się komplikuje. Dla wielu osób powiedzenie o sobie po angielsku „jestem kreatywny”, „dobrze organizuję pracę” albo „potrafię pracować pod presją” okazuje się wyzwaniem.
Nie bez powodu coraz więcej mówi się dziś o świadomym dostrzeganiu i rozwijaniu swoich talentów. A także o tym, że rozwój nie powinien polegać wyłącznie na ciągłym poprawianiu słabości. Równie ważne, a być może nawet ważniejsze, jest rozpoznawanie tego, co już działa dobrze.
Dlaczego łatwiej mówić o słabościach niż mocnych stronach?
Wielu z nas wyrosło w przekonaniu, że należy przede wszystkim skupiać się na tym, z czym mamy problem. Łatwo zauważamy własne braki, ale dużo trudniej nam dostrzec mocne strony – albo też traktujemy je jako coś zwyczajnego.
Ktoś świetnie organizuje pracę zespołu? „Przecież to nic takiego.”
Ktoś bardzo szybko nawiązuje relacje? „Po prostu lubię ludzi.”
Ktoś potrafi uspokoić atmosferę w stresującej sytuacji? „Każdy by tak zrobił.”
Tymczasem właśnie takie cechy bywają ogromnymi atutami - zarówno zawodowo, jak i prywatnie. Psychologowie zwracają uwagę, że ludzie często nie zauważają swoich największych talentów właśnie dlatego, że są dla nich naturalne, a tym samym przychodzą im one łatwo. To, co dla jednej osoby jest wysiłkiem, dla innej może być oczywistym sposobem działania.
Warto skupić się na tym, co działa
W latach 90. amerykański psycholog Martin Seligman zaproponował podejście, które zmieniło sposób myślenia o rozwoju człowieka. Zwrócił uwagę, że psychologia przez wiele lat koncentrowała się głównie na problemach: depresji, lęku, traumach czy zaburzeniach. Oczywiście są to niezwykle ważne obszary, ale Seligman zauważył, że równie istotne jest badanie tego, co sprawia, że ludzie dobrze funkcjonują, rozwijają się i odczuwają satysfakcję z życia. Tak narodziła się psychologia pozytywna.
Jej celem nie jest udawanie, że wszystko zawsze jest dobrze. Nie chodzi też o „toksyczny optymizm” czy ignorowanie trudności. Psychologia pozytywna skupia się raczej na pytaniu: co pomaga ludziom wykorzystywać swój potencjał i budować dobre życie?
Jednym z kluczowych pojęć stały się tzw. signature strengths, czyli charakterystyczne mocne strony człowieka. Seligman i jego współpracownicy zauważyli, że osoby świadome swoich talentów częściej odczuwają motywację, większą pewność siebie i większe zaangażowanie w to, co robią. Co istotne, mocne strony nie oznaczają wyłącznie wysokich kompetencji zawodowych. Mogą obejmować także cechy takie jak: kreatywność, ciekawość świata, wytrwałość, poczucie humoru, empatię, umiejętność budowania relacji, odwagę oraz zdolności komunikacyjne.
I właśnie tutaj pojawia się ciekawy wątek językowy. Bo nawet jeśli posiadamy te cechy, nie zawsze umiemy o nich mówić!
Język wpływa na sposób myślenia o sobie
Psychologowie coraz częściej zwracają uwagę na to, że język ma ogromny wpływ na nasze myślenie. To, jak opisujemy siebie, wpływa również na nasze poczucie sprawczości i pewność siebie. Jeśli ktoś przez lata myśli o sobie wyłącznie w kategoriach braków, trudno mu będzie zauważyć własne kompetencje. Z kolei świadome nazywanie swoich mocnych stron pomaga budować bardziej realistyczny i zdrowy obraz siebie.
Co ciekawe, niektórym ludziom łatwiej opowiadać o swoich atutach w języku angielskim niż po polsku, bo angielski staje się pewnego rodzaju „bezpiecznym filtrem”, który pozwala mówić o sobie swobodniej. Nie chodzi przy tym o sztuczne budowanie wizerunku idealnego człowieka. Znacznie bardziej wartościowa jest autentyczność i samoświadomość. Osoba pewna swoich kompetencji nie musi brzmieć arogancko. Potrafi po prostu powiedzieć: „To jest coś, co robię dobrze”, „W tym obszarze czuję się mocny”, „Lubię pracować z ludźmi” czy „Dobrze odnajduję się w organizowaniu projektów”. A to ogromna różnica.
Jak ćwiczyć mówienie o swoich mocnych stronach?
Najlepiej - praktycznie. Samo przeczytanie listy słówek zwykle nie wystarczy. Potrzebujemy głębiej zastanowić się nad swoimi cechami, usłyszeć perspektywę innych, poćwiczyć formułowanie wypowiedzi oraz przekonać się, że mówienie o sobie nie musi być niezręczne. Dużą rolę odgrywa też atmosfera. Ludzie znacznie chętniej otwierają się wtedy, gdy nie czują presji oceniania.
Dlatego spotkania oparte na dyskusji, ćwiczeniach i refleksji często okazują się bardzo pomocne i skuteczne, bo język staje się wtedy naturalnym narzędziem komunikacji. Podczas takich zajęć można nie tylko poznać nowe wyrażenia, ale też nauczyć się mówić o sobie bardziej świadomie i naturalnie.
W kulturze anglosaskiej, szczególnie amerykańskiej, większy nacisk kładzie się na umiejętność mówienia o swoich kompetencjach i osiągnięciach. W wielu sytuacjach zawodowych otwarte komunikowanie swoich mocnych stron nie jest więc odbierane jako przechwalanie się, ale jako element profesjonalnej komunikacji i budowania zaufania.
Dla osób wychowanych w kulturze większej skromności, takiej jak nasza, może to być początkowo trudne. Mamy silną tendencję, by umniejszać własne sukcesy zamiast mówić o nich wprost. Tymczasem w środowisku międzynarodowym umiejętność spokojnego i konkretnego opowiedzenia o swoich kompetencjach bywa traktowana jako oznaka samoświadomości i pewności siebie.
Diagnoza mocnych stron
Czasem trudno nam samodzielnie zidentyfikować swoje mocne strony - i z pomocą przychodzą tu narzędzia służące do rozpoznawania naturalnych talentów. Ich główna idea jest bardzo prosta: ludzie rozwijają się szybciej i skuteczniej wtedy, gdy świadomie wykorzystują swoje naturalne predyspozycje.
Warto rozwiązać, na przykład,uznany test VIA Character Strengths, który nie służy do oceniania ludzi ani przypisywania im „etykiet”. Pomaga raczej nazwać cechy, które są dla danej osoby najbardziej charakterystyczne. Test jest bezpłatny i dostępny w różnych językach - także w języku polskim, a po jego rozwiązaniu otrzymujemy dość obszerny raport.
Czasem największą wartością takich narzędzi nie jest sam wynik, ale refleksja, która pojawia się podczas odpowiadania na pytania. Zaczynamy zastanawiać się nad tym, co naprawdę przychodzi nam naturalnie i w jakich sytuacjach czujemy się najbardziej sobą. Skupiając się w życiu na obszarach, które są naszymi mocnymi stronami, osiągamy zwykle więcej niż wtedy, gdy całą energię inwestujemy w walkę ze słabościami i poprawianie tego, w czym nie jesteśmy zbyt mocni. Tymczasem bywa, że największą zmianą nie jest zdobycie nowej kompetencji, ale nauczenie się dostrzegania tych, które już w sobie mamy.
Dlatego dobrze sprawdzić, gdzie mamy największy potencjał wzrostu - i właśnie tym będziemy zajmować się na naszym warsztacie pscyhologocznym w języku angielskim z cyklu English and Life Skills, który odbędzie się w Sokratesie w czwartek 21 maja.
Podczas spotkania będziemy pracować z koncepcjami psychologii pozytywnej, m.in. Martina Seligmana, aby nauczyć się rozpoznawać własne talenty i umiejętności. W trakcie ćwiczeń i dyskusji uczestnicy rozwiną praktyczne umiejętności i opanują też angielskie słownictwo potrzebne do opisywania swoich kompetencji, cech i osiągnięć. Więcej informacji na naszej stronie.
Serdecznie zapraszamy!