Jak nie wpaść na kulturową minę?

Jak nie wpaść na kulturową minę?

10 błędów, których lepiej nie popełnić w czasie urlopu za granicą!

Wakacje to czas podróży. Odwiedzamy odległe kraje, coraz lepiej radzimy sobie z językiem i coraz swobodniej dogadujemy się za granicą. Ale język to tylko jeden wymiar komunikacji. Drugi, równie ważny, to kultura: niepisane zasady, gesty, zwyczaje i tabu, których zwykle nie znajdziemy w podręcznikach. Ich nieznajomość może sprawić, że zupełnie niechcący wejdziemy na prawdziwą kulturową minę. Dlatego przygotowaliśmy listę częstych pułapek i podpowiadamy, jak ich uniknąć.

Warto pamiętać, że kultury nie są jednolite, a zwyczaje mogą różnić się w zależności od regionu, pokolenia i konkretnego miejsca. Gdy masz wątpliwości, sprawdź oznaczenia, zapytaj gospodarzy lub po prostu obserwuj miejscowych.

1. Cappuccino po obiedzie we Włoszech

Włosi oczywiście nie zabraniają zamawiania kawy z mlekiem po południu, ale dla miejscowych cappuccino lub latte po posiłku to dziwactwo porównywalne do jedzenia zupy na deser. Po obiedzie lub kolacji znacznie częściej wybiera się espresso.. Z kawą wiąże się też inna pułapka: włoskie słowo latte oznacza po prostu mleko. Zamawiając samo latte, możesz więc dostać szklankę mleka zamiast kawy.

Zapamiętaj: Po posiłku zamów un caffè - we Włoszech oznacza to espresso. Gdy masz ochotę na kawę z mlekiem, poproś o caffè latte.

2. Grzywna albo więzienie – kosztowne wpadki

Trzymanie się za ręce w Dubaju? Zasadniczo jest akceptowane. Pocałunek czy czuły uścisk w miejscu publicznym mogą jednak zostać uznane za naruszenie miejscowych zasad obyczajności. Oficjalne zalecenia władz Zjednoczonych Emiratów Arabskich mówią wprost, że publiczne okazywanie uczuć powinno być ograniczone do minimum. Złamanie tych zasad może skończyć się interwencją policji, grzywną, a w poważniejszych przypadkach także karą pozbawienia wolności.

Z kolei w Singapurze kłopoty można sprowadzić na siebie już podczas kontroli bagażu. Wwożenie zwykłej gumy do żucia jest tam zakazane. Wyjątek stanowią jedynie gumy dentystyczne i lecznicze. Próba wwiezienia produktu objętego zakazem jest wykroczeniem i może mieć konsekwencje prawne.

Zapamiętaj: W Dubaju uczucia okazuj dyskretnie: trzymanie się za ręce jest akceptowane, ale publicznych pocałunków i uścisków lepiej unikać. Do Singapuru nie zabieraj zwykłej gumy do żucia. To, co w Europie wydaje się błahostką, gdzie indziej może być wykroczeniem.

3. Napiwek w Japonii

W Polsce zostawienie napiwku jest zwykle gestem uprzejmości. W Japonii napiwki w restauracjach, taksówkach i większości hoteli nie są natomiast częścią codziennego zwyczaju. Pieniądze pozostawione na stole mogą zostać uznane za zapomnianą resztę, a pracownik może próbować je zwrócić. Nie oznacza to, że napiwek zawsze kogokolwiek obrazi. Może jednak wywołać zakłopotanie, ponieważ dobra obsługa jest traktowana jako standard zawodowy, a nie dodatkowa usługa wymagająca osobnego wynagrodzenia.

Zapamiętaj: Nie zostawiaj gotówki na stole. Zapłać kwotę z rachunku, a za dobrą obsługę podziękuj słowami arigatō gozaimasu, uśmiechem lub lekkim ukłonem.

4. Brak napiwku w USA

W Stanach Zjednoczonych sytuacja wygląda zupełnie inaczej. W restauracjach z pełną obsługą napiwek jest ważnym elementem wynagrodzenia personelu i jego brak bywa odczytywany bardzo negatywnie.

Najczęściej zostawia się około 18-20% wartości rachunku. Napiwków oczekują również barmani, taksówkarze, kierowcy przewozów, osoby wnoszące bagaże czy personel sprzątający pokoje hotelowe. Jednocześnie ekran terminala może proponować napiwek także przy obsłudze przy ladzie lub w punkcie samoobsługowym - w takich sytuacjach nie zawsze jest on obowiązkowy.

Zapamiętaj: W restauracji z obsługą kelnerską przyjmij 18-20% jako bezpieczną kwotę. Zanim doliczysz napiwek, sprawdź, czy na rachunku nie widnieje już gratuity albo service charge.

5. Cisza w japońskim pociągu

Japońskie pociągi kojarzą się z porządkiem i spokojem. Rozmowa przez telefon w wagonie jest źle widziana, podobnie jak głośne konwersacje czy dźwięki wydobywające się ze słuchawek. Współpasażerowie prawdopodobnie nie zwrócą ci uwagi, ale szybko zauważysz, że odstajesz od otoczenia.

Zapamiętaj: Wycisz telefon przed wejściem do pociągu. Jeśli musisz odebrać pilną rozmowę w pociągu dalekobieżnym, przejdź do przedsionka lub przestrzeni między wagonami. Mów cicho i obserwuj zachowanie miejscowych.

6. Głowa i stopy w Tajlandii

W tajskiej etykiecie głowa jest częścią ciała otaczaną szczególnym szacunkiem. Dotykanie czyjejś głowy - nawet przyjazne poklepanie dziecka - może zostać odebrane jako niestosowne. Stopy są natomiast uznawane za najniższą i najmniej czystą część ciała. Nie należy wskazywać nimi ludzi, przedmiotów ani wizerunków Buddy. Siadając w świątyni, ułóż nogi tak, aby podeszwy nie były skierowane w stronę posągu lub ołtarza.

Zapamiętaj: Nie dotykaj cudzej głowy i nie wskazuj niczego stopą. Przed wejściem do wnętrza świątyni lub prywatnego domu sprawdź, czy należy zdjąć buty. Jeśli ktoś przywita cię gestem wai, możesz odpowiedzieć lekkim ukłonem lub podobnym gestem.

7. Otwarta dłoń w Grecji

Próbujesz zatrzymać taksówkę, pokazać liczbę pięć albo dać znak „chwileczkę”. Wyciągasz rękę i kierujesz otwartą dłoń w stronę rozmówcy. W Grecji taki gest może przypominać moutzę - jedną z najbardziej obraźliwych form gestykulacji w tamtejszej kulturze. Gesty bywają zdradliwe także w innych krajach. 

Zapamiętaj: W nieznanym kraju unikaj przesadnej gestykulacji i nie kieruj otwartej dłoni bezpośrednio w twarz rozmówcy. Obserwuj, jak gestykulują miejscowi.

8. Kolejka w Wielkiej Brytanii

Brytyjska kolejka to niemal instytucja. Ludzie mogą stać w dość luźnej grupie i rozmawiać, ale zwykle doskonale wiedzą, kto przyszedł pierwszy. Podejście od boku do kasy, baru czy przystanku autobusowego jest uznawane za wyjątkowo nieuprzejme.

Zapamiętaj: W razie wątpliwości zapytaj: „Is this the end of the queue?”. Brytyjczycy to docenią!

9. Zdjęcia bez pytania - cały świat

Robienie zdjęć ludziom, targowiskom czy wnętrzom świątyń bez zgody to nie tylko kwestia dobrych manier. W wielu miejscach fotografowanie jest ograniczone lub całkowicie zakazane. Jeszcze większe znaczenie ma publikowanie zdjęć w mediach społecznościowych - osoba sfotografowana może nie życzyć sobie, aby jej wizerunek trafił do internetu.

Warto również uważać na estetyzowanie biedy i traktowanie mieszkańców odwiedzanych miejsc jak elementu egzotycznej scenerii. Człowiek nie jest atrakcją turystyczną ani dekoracją do wakacyjnego kadru.

Zapamiętaj: Zanim zrobisz komuś zdjęcie, poproś o zgodę i uszanuj odmowę. Fotografując dzieci, zapytaj ich opiekunów. W miejscach kultu, muzeach i obiektach publicznych zawsze sprawdzaj oznaczenia.

10. Świątynia - nie tylko atrakcja turystyczna

Głośne rozmowy, żartobliwe selfie, wejście w bardzo krótkich spodenkach lub z odkrytymi ramionami czy zignorowanie prośby o zdjęcie butów mogą być znacznie poważniejszą wpadką niż pomyłka przy zamawianiu kawy.

Zasady zależą od religii i konkretnego miejsca. W wielu włoskich kościołach należy zakryć ramiona i kolana. W meczetach zdejmuje się buty, a w niektórych obiektach kobiety proszone są o zakrycie włosów. W synagodze mężczyźni mogą zostać poproszeni o założenie kipy, często udostępnianej przy wejściu. W tajskich świątyniach należy zwracać uwagę na strój, obuwie oraz sposób siedzenia przed wizerunkami Buddy.

Zapamiętaj: Przed wejściem sprawdź oznaczenia, wycisz telefon i obserwuj zachowanie innych osób. W torbie warto mieć lekką chustę lub pareo, którymi można zakryć ramiona albo nogi.

Co łączy kulturowe wpadki?

Zwykle nie wynikają ze złej woli, lecz z założenia, że świat wszędzie działa tak samo. Tymczasem każda kultura ma własny system znaczeń zapisany w gestach, jedzeniu, ciszy, przestrzeni i sposobie okazywania szacunku. Turysta, który jest tego świadomy, nie tylko uniknie niezręcznych gaf, lecz także nawiąże lepszy kontakt z miejscami i ludźmi, których odwiedza.

W Sokratesie uczymy nie tylko języka

Angielski, hiszpański, niemiecki, włoski i francuski to języki, których w naszych szkołach na Ursynowie uczymy od ponad 24 lat. Nie zapominamy przy tym, że język to tylko klucz. A drzwi, które otwiera, prowadzą do mentalności i sposobu myślenia innych kultur. Bo język bez kultury jest jak mapa bez legendy. Możesz mieć ją w rękach, a mimo to nie do końca orientować się w terenie!

Jeśli chcesz nie tylko mówić w obcym języku, ale też rozumieć ludzi, którzy nim mówią – zapraszamy do Sokratesa na Kabatach i Natolinie. Jesteśmy tuż przy metrze!

Zobacz podobne wpisy